Dzieci Mówią

Zwracam się do przedszkolnej Cioci: Melania wczoraj powiedziała nam, że jakiś chłopiec uderzył ją w buzię i rzeczywiście miała czerwony ślad koło oka, dzisiaj widzę zbladło.
Ciocia: Ojej, który to chłopiec Melanko?
Melanka pokazuje palcem, ale nie do końca wiadomo na kogo.
Ciocia: Kochanie, jak Cię ktoś uderzy to musisz mówić, to wtedy rozwiążemy tą sytuację.
Melania: Nie. Mój tatuś przyjdzie z kijaszkiem i będzie tego chłopca uderzał.

dodała: Mel'sfashion

Maks powiedział mi, że podłoga w łazience "tonie w wodzie". Idę sprawdzić co się stało.

"Weronika, a co ty tu narobiłaś?"

"Ja? Nic. Ja myłam się spokojnie, a tu prysznic oszalał"

dodała: Projekt Dziecko

- mamo co tak machnie (pachnie)
-mydełko
- aaa, lubię ten pachach
na co córka 4,5 lat mówi:
-daj popachniać

dodała: matka polka

Rozmowa z tatą:

- Synku posprzątaj proszę zabawki, zrób to o co cię proszę.

- Ty mi dyktujesz co mam robić!

- Tak, bo jestem twoim tatusiem.

- Jesteś dyktatorem!

dodała: BlogiMam

Zafascynowany ciążą cioci, chce wiedzieć jak dziecko znalazło się w jej brzuchu.

„No wiesz, to jest tak, że tata dziecka daje jedną komórkę, a mama dziecka daje drugą komórkę i one łączą się ze sobą w brzuchu mamy i powstaje z nich zarodek, taki maleńki dzidziuś”

„Co ty mi tu opowiadasz?!” – Maks na to – „Komórki w brzuchu??? A jakby Adze przyszedł SMS to jak by odebrała?!”

dodała: Projekt Dziecko

Wieczorem, gdy moja tolerancja na dziecięcą żywiołowość spadła poważnie, poprosiłam syna, by nie zeskakiwał z łóżka, tylko z niego schodził, bo "to ładowanie o podłogę" już mocno mnie drażni.
Syn oczywiście okazał się empatią wyższą i zakomunikował mi:
-Będę ładował, mamo!
Odpowiedziałam pełnią zrozumienia i tolerancji:
-Okej. W takim razie wyniosę cię na twoje łóżko i tam będziesz sobie czytał!
Syn zamilkł, a za chwilę przyszedł do mnie z pytaniem:
-Słyszałaś? Słyszałaś, mamo?
-Słucham?
-Czy słyszałaś?
-Nie. A co miałam słyszeć?
-Ładowanie.
-Nie słyszałam.
-Bo delikatnie schodziłem.

dodała: emmatka

Wieczorem, gdy Szymuśkowa skłonność do racjonalnego myślenia zanika na rzecz zadziorności i uporu, odbyłam z nim dialog:

-Szymek, proszę zabrać tę główkę ludzika lego do pudełka.
-Nie chcę, mamo.
-Szymek, proszę zabierz tę główkę z podłogi.
-Mamo! Ale ja się bawię!
-Szymek, przerwij zabawę i wynieś mi stąd tę główkę!
Przerwał, zszedł z naszego łóżka, zabrał się do ciężkiej, katorżniczej pracy mówiąc do mnie:
-Jesteś strasznie uparta, mamo!

dodała: emmatka

„Weronika, co jest, buty zakładaj, przecież się bardzo spieszymy!” – mówię zdenerwowana.
„Nie mogę, jestem bardzo zajęta.”
„A co niby robisz?”
„Ojca pilnuję!”

dodała: Projekt Dziecko

- Mamo, zadzwoń do babci, bo chcę jej coś powiedzieć.
- Zaraz będziemy u babci, to z nią porozmawiasz.
- Raz.
- Co?
- No, raz. I nie jesteśmy jeszcze u babci.

Zajęło mi chwilkę nim zakumałam, o co chodzi :)

dodała: Zawodowa Matka

A wiecie, że moja niania jest dużym dzieckiem?
Dlaczego?
Bo jeszcze studiuje!

dodała: Lolka

Tata, czy jesteś babiarzem?

dodała: Lolka

A teraz zapraszam Was na wyspęt rafinera :)))

dodała: kukumik

Po zabawie z koleżanką: To nieprawda, że zabawa z dziewczynkami jest nudna!

dodała: Lolka

Cela - Tato, czemu nie jesz kolacji?
Tata - Nie jestem głodny
Cela - Mamo, czemu tata nie je kolacji?
Mama - Bo widocznie nie jest głodny
Cela - Tato zjedz kolacje
Tata - Nie mam ochoty
Cela - Tato, jesteś dzisiaj niemożliwy :)

dodała: Jagodka

"Mamusiu to opalcie nie było zbyt miekie, udezyłem się, pomuchaj!..."
Mamusia oczywiście "pomuchała" i wszystko wróciło do normy!
Pozdrawiam ;-)

dodała: Magda M

W: nie nie nie!
T: Powiesz tatusiowi jakieś inne słowo oprócz nie?
W: taaaaaaa
T: jakie?
W: TUPAAA!! (dupa??!!)

dodała: AguQ

Mamusiu, szczęście trwa wiecznie, czy nie? ;)

dodała: Lolka

Nie, bo nie mam okularów (Amelka okularów nie nosi:))

dodała: Iwona B.

Wygląda na to, że ochroniarz ma fajną pracę, bo może oglądać telewizor.

dodała: Lolka

KUBA: Mamusiu pokaż mi swoje ząbki
MAMA: Aaaaaa
KUBA: Mamusiu ale masz WIELKĄ GĘBĘ!
MAMA: Dlaczego?????
KUBA: Bo dużo jadłaś i dużo piłaś i taka Ci urosła...

Daremnie Matula myślała, że jest przyduża tu i ówdzie, gdyż okazuje się że to nad GĘBĄ trzeba popracować... :-)))

dodała: Magda M

Pages