Nasza zupka dyniowa dla niemowląt

Dłuższy czas zastanawiałam się nad urozmaicaniem codziennych zupek dla mojego maleństwa. Dlatego też staram się dodawać różne warzywa. Najgorzej, jeżeli chodzi o zdobycie takich produktów w Poznaniu. Przecież nawet te kupione na targu nie dają nam pewności, skąd naprawdę pochodzą! Czy były pryskane? Czy nie są z tej samej hurtowni, co warzywa w markecie? Na szczęście ostatnio przywiozłam zapas pysznej dyni małej- słodsza i mniejsza od tych zwyczajnych gigantów - od mojej mamy. Dynia wyhodowana na działeczce, bez sztucznych nawozów i niepryskana! W zimnej piwnicy przechowywana teraz jest już na mojej lodówce. Pierwszą zupkę ugotowałam dla nas a drugą bez przypraw oddzielnie dla Skrzata.
Składniki:
2 średniej wielkości ziemniaczki
1/2 korzenia małej pietruszki
1 marchew
1/2 małej dyni
1 łyżka oleju rzepakowego

Przygotowanie:
Wszystko obieramy, kroimy i gotujemy na małym ogniu. Następnie czekamy aż wystygnie i miksujemy. Ja wrzucam do blendera. Czasem dolewam troszkę przegotowanej wody, żeby nie było takie gęste. Ugotowaną zupkę mam na 3 dni. Czasem do niej coś dodam- np. odrobinę kaszki lub mięska ze słoiczka a spróbuję też odrobinkę soczewicy. Postaram się wersję wegetariańska wypróbować. Zaczniemy ziarenko po ziarenku.

Dlaczego dynia?
Po pierwsze miałam już taki słoiczek i skrzatowi bardzo smakowało. Po drugie dynia ma całe mnóstwo składników, które pomagają w rozwoju i wspierają układ odpornościowy. Zawiera prowitaminę A, B1, B2, C, PP, fosfor, żelazo, wapń, magnez. Dlatego zamiast preparatów witaminowych warto do diety dołączyć dynię, zwłaszcza w ten okres zimowy!

Lubicie dynie? ja za nią przepadam i osobiście, dla męża i siebie przygotowuję na delikatnie ostrzejszej nucie krem z grzankami:)

Komentarze Facebook

Patronat

Reklama