Nasza kochana Hania

Moja córeczka ma na imię Hania. W zasadzie nie ma jakiejś szałowej historii związanej z wyborem tego imienia. Znalazło się ono na liście naszych imion "naj" od samego początku, od kiedy dowiedzieliśmy się że będziemy mieli dzidziusia.
 
Były też inne-  Pola, Olga, Amelka. Jednak ciągle do nas wracało to jedno, zwyczajne, piękne brzmiące, polskie. Podczas mojej ciąży nastąpił punkt zwrotny: wypadek Hanki Mostowiakowej, która zginęła uderzając w kartony. Pojawiły się wtedy dowcipy i dogryzania i na językach było tylko imię "Hanka". Ludzie drwili z tego imienia.
 
Dla mnie to nie miało znaczenia, ale źle podziałało na przyszłego Tatusia, który zraził się niesamowicie. Więc połowę ciąży znowu była "Fasolka", a nie "Hania";) Co było dalej?
Musieliśmy szukać,szuuuukać i szuuuukać, i to albo mi się nie podobało, albo mężowi. Poród zbliżał się nieubłagalnie i nie chcieliśmy przywitać naszej Maleńkiej mówiąc do niej "Fasola";)
Niestety Mąż nadal nie mógł słuchać o 'Hance" więc problem nie zniknął. Postanowiliśmy zatem zaczekać, spojrzeć Jej w oczy i wtedy dopasować do niej wyjątkowe imię.
 
17.09.2012-  nasz najszczęsliwszy dzień w życiu, poród rodzinny. Gdy Fasola na sali porodowej była wtulona w moją klatkę piersiową, podszedł Mąż. Popatrzył jej w oczy i powiedział:  "Cześć mój
Skarbie. Cześć Haniu":) I tak tym oto sposobem zakończyły się spory. Na świecie pojawiła się Nasza Hania:)
 
 
Autorka: Anita

Chcesz podzielić się własną historią?

Spisz swoją opowieść i wyślij na adres redakcji.

Opublikowana historia będzie inspiracją dla rodziców poszukujących imion dla swoich maluszków:)

Komentarze Facebook

Najnowsze

milenabeautyart
milenabeautyart
milenabeautyart
milenabeautyart
milenabeautyart
milenabeautyart
milenabeautyart
milenabeautyart
milenabeautyart
milenabeautyart

Aby dodać treść zaloguj się lub wyślij na adres redakcji)

Chcesz poinformować o konkursie, akcji lub ciekawym wydarzeniu, które organizujesz? Wyślij link do konkursu wraz z opisem na adres redakcji redakcja(@)blogimam.pl :)

Patronat BlogiMam