Aktywność niemowlaka

 W dzisiejszych czasach Rodzice mogą się pogubić w gąszczu ofert najróżniejszych firm, proponujących wyjątkowe zajęcia dla dzieci. Nawet dla niemowląt. Zajęcia muzyczne, rozwijające ruchowo, ćwiczące koordynację, bobo migi, po prostu wszystko. Niektórzy chcąc jak najlepiej dla swojej pociechy decydują się na wiele różnych zajęć albo nawet wszystkie dostępne w okolicy czy na rynku.

Inni nie wybierają żadnych. Pierwsza postawa to w mojej opinii przesada, może „zamęczyć” dziecko, narazić na zbyt wiele bodźców, wprowadzić zamieszanie, szczególnie w rozwoju emocjonalnym dziecka. Druga postawa nie jest zła. Ale korzystając z sytuacji na rynku, z tego, że powstają i rozwijają się firmy i instytucje specjalizujące się w zajęciach dla niemowlaków, moim zdaniem – warto coś wybrać. Kiedyś, nasi rodzice, dziadkowie, nie mieli takiego wyboru.
Wybór nie jest łatwy. Świeżo upieczeni rodzice są obłożeni ograniczeniami. Ogromne znaczenie ma lokalizacja (no bo jak tu z maluszkiem jeździć na zajęcia odległe o wiele kilometrów?), czas (zarówno czas trwania, bo trzeba pamiętać, że u maluszka czas czuwania a więc możliwy do wykorzystania w czasie zajęć jest krótki; jak i czas rozpoczęcia – bo każdy maluszek ma inny rytm dnia, o innej porze zasypia, o innej jest najbardziej aktywny), koszt (wiadomo, że przy dziecku pojawia się mnóstwo dodatkowych wydatków i nie zawsze wystarczy pieniędzy na dodatkowe zajęcia, które do tanich nie należą) jak i organizacja (czy potrzebne są jakieś dodatkowe sprzęty, czy dziecko trzeba w jakiś specjalny sposób przygotować do zajęć, a może konieczna jest obecność obojga rodziców – co nie zawsze da się zorganizować?).

Rodzice są też bombardowani najróżniejszymi opiniami o takich zajęciach: od reklam ich organizatorów – zapewniających, że to najlepsze co można dać dziecku, konieczne dla prawidłowego rozwoju, cudownie pływające na rozwój fizyczny, psychiczny, społeczny, emocjonalny; aż po krytyczne opinie rodziny, znajomych czy bywalców forów internetowych – wskazujących na pułapki, zagrożenia, bezsensowność niektórych zajęć, czy opisujących własne negatywne doświadczenia z tymi zajęciami. Kogo słuchać? Co wybrać? Co jest najlepsze dla dziecka?
I tu przed Rodzicami wielkie wyzwanie. Sami muszą wybrać i podjąć decyzję. Ale na jakiej podstawie? I znów się odwołam do najlepszego doradcy Rodzica – intuicji popartej obserwacją. Każdy rodzic od początku obserwuje własne dziecko, widzi z czym sobie radzi lepiej, z czym słabiej, w jakiej sferze najlepiej się rozwija, w jakiej sferze potrzebuje wyjątkowej pomocy i uwagi. Skupiając się na tych obserwacjach i słuchając intuicji można z łatwością wybrać odpowiednie zajęcia dla własnego dziecka. I ja tak wybrałam.

Zdecydowałam, że mój Chłopczyk będzie chodził na basen. Niemal każde dziecko wcześniej czy później chce nauczyć się pływać i chyba wszyscy Rodzice chcieliby oswoić swoje dziecko z wodą. Przeczytałam mnóstwo artykułów, które tylko utwierdziły mnie w tym, że dla niemowlaka woda jest naturalnym środowiskiem (w końcu 9 miesięcy pływał w brzuchu Mamy). Mój Chłopczyk od początku bardzo lubił kąpiele i kontakt z wodą. Tak zresztą jak i ja. Pomijając oswajanie z wodą, uważam, że zajęcia w wodzie dla niemowlaków mają pozytywny wpływ na rozwój ruchowy a przede wszystkim koordynacji ruchowej. No i to kolejna okazja dla budowania więzi i relacji dziecka z rodzicem. To świetna okazja do stymulowania dziecka, bo przecież w domu maluch leży w łóżeczku, na spacerze leży wózku, a w basenie ma okazję spróbować ruchu w różnych innych pozycjach. Między innymi te czynniki zaważyły na mojej decyzji.

Tu gdzie mieszkamy jest kilka basenów i kilka „szkółek pływania” dla niemowląt. Nie polecę żadnej konkretnej, bo to nie miejsce na reklamę. Z własnego doświadczenia mogę tylko poradzić, na co zwrócić uwagę podczas wyboru miejsca, gdzie niemowlak będzie korzystał z basenu.
- Czystość. To jest najważniejsze. Nigdy nie uniknie się w 100% kontaktu z zarazkami, ale warto zwrócić uwagę jakie są standardy utrzymania czystości. Czy nie widać gdzieś po kątach brudu, pleśni, czy pomieszczenia są sprzątane i dezynfekowane? Czy jest obowiązek chodzenia w klapkach i używania czepków (to wszystko ma wpływ na higienę!)? Czy woda jest chlorowana i ozonowana? Czy istnieje (i jest przestrzegany!) obowiązek umycia się przed skorzystaniem z basenu?

- Udogodnienia dla rodziców i niemowląt. Czy jeśli niemowlę przyjedzie na basen w wózku to jest go gdzie zostawić? Czy jeśli weźmiecie dziecko w nosidełku, foteliku, to jest go gdzie postawić? Czy są czyste i na odpowiedniej wysokości przewijaki dla dzieci? I to nie jeden ale kilka, bo jeśli inni rodzice zajmą go to ile czasu zajmie Wam czekanie aż się zwolni? Czy szatnie i przebieralnie są wystarczająco przestronne, aby swobodnie poruszać się z dzieckiem na ręku albo z nosidełkiem? A może są przebieralnie rodzinne?

- Temperatura. Jaką temperaturę ma woda? Dla niemowląt woda o temperaturze poniżej 30 stopni jest zdecydowanie za zimna. Jaka temperatura panuje w szatni i przy wejściu? Czy nie ma przeciągów? Zimno i przeciąg dla małego wilgotnego ciałka – to coś okropnego. Warto też sprawdzić czy jest wygodne spokojne miejsce, gdzie po korzystaniu basenu można odpocząć i posiedzieć z dzieckiem aż ochłonie.

- Kwalifikacje personelu. Apteczka, ratownik – to powinien być standard. Ale jakie uprawnienia ma instruktor, który będzie pokazywał co robić z dzieckiem? Skąd się tego nauczył? Jakie ma doświadczenie?

- Opłaty. Warto sprawdzić dokładnie za co płacicie. Jaki jest dokładny czas, jakie są terminy, co w wypadku gdy z jakiegoś powodu nie będziecie mogli dotrzeć na zajęcia?

- Liczebność grupy. Ile dzieci będzie w grupie? Kilka? Kilkanaście? Oceńcie realnie stosunek liczebności grupy do powierzchni basenu i wielkości szatni, ilości przewijaków.

To te najważniejsze punkty, na które na pewno warto zwrócić uwagę. Poza nimi każdy rodzic weźmie pod uwagę także dodatkowe sprawy: bliskość parkingu do wejścia na basen, miłą kawiarenkę, życzliwą obsługę, kącik dla matki karmiącej, dużo zieleni, ilość suszarek do włosów, pryszniców i inne. Ja podjęłam decyzję, zapisaliśmy się na kurs i poszliśmy pierwszy raz. Byłam lekko stremowana, nie bardzo wiedziałam co robić, jak sobie poradzić. I tu też kilka praktycznych porad z mojego doświadczenia.

- Czas. Warto wybrać porę aktywności dziecka, tak żeby nie było śpiące, ani głodne, ani bezpośrednio po posiłku.

- Ubranko. Warto ubrać dziecko przede wszystkim wygodnie, w coś co się łatwo zdejmuje, zakłada (u nas sprawdził się bawełniany pajacyk rozpinany na całej długości).

- Jedzenie. Najmniejszy problem jest przy dziecku karmionym piersią. Jeśli dziecko je mleko modyfikowane lub ma już rozszerzoną dietę, koniecznie zabierzcie odpowiednio przygotowane do podania jedzenie – dziecko po basenie na pewno będzie głodne!

- Spakowana torba. To podstawa – dobrze spakowana torba. Pieluszka do pływania (a najlepiej kilka na wszelki wypadek), ręcznik (mi oprócz ręcznika przydał się mały szlafroczek z kapturkiem), mydło lub żel do mycia i ewentualnie oliwka lub balsam jeśli używacie, czyste pieluszki na zmianę po basenie, czepek (jeśli jest wymagany lub szkrab ma długie włosy). Nie można zapomnieć o rzeczach dla rodziców – kostium, klapki, czepek, ręcznik.

- Za pierwszym razem może się zdarzyć, że dziecko się przestraszy. Czepka na głowie mamy (można oswajać z tym widokiem w domu), echa na hali basenu (można początkowo osłaniać uszka i stopniowo przyzwyczajać), dużej grupy ludzi (można wcześniej spotkać się z grupą znajomych, żeby oswajać dziecko z takimi sytuacjami), wszędzie dostającej się wody (codzienna kąpiel to świetna okazja do oswajania z wodą).

- Po basenie warto zarezerwować sobie trochę czasu (zazwyczaj wystarczy 20-30 minut od momentu ubrania się) na ochłonięcie, dokładne wyschnięcie włosków. W tym czasie najczęściej dziecko je i zasypia 

Nasze doświadczenia z basenem zaczęły się kiedy mój Chłopczyk miał 4 miesiące, ale gdybym miała możliwość zaczęłabym wcześniej. Już 2-3 niemowlęta można spokojnie zabierać na basen. Zazwyczaj (są wyjątki potwierdzające regułę), dzieci w wodzie czują się świetnie! Mój Synek był od początku bardzo zaciekawiony, rozglądał się dookoła, wsłuchiwał w dźwięki, bawił się wodą, z uśmiechem machał rączkami i nóżkami. Nie nauczył się od razu pływać, ale też nie taki był cel tych zajęć. Natomiast oswoił się z wodą, polubił basen, nie ma problemów z myciem głowy, wodą wpadającą do uszu, oczu, z zanurzaniem głowy pod wodą, chlapanie w wodzie to jedna z ulubionych zabaw, a jak pójdziemy na basen to trudno go wyciągnąć z wody ;-) Mam nadzieję, że właśnie te zajęcia pomogły mu w wypracowaniu takiej „otwartości” na wodne doznania  Dla mnie udział w tych zajęciach z instruktorem też nie był bez znaczenia. Nauczyłam się od doświadczonej osoby jak trzymać malutkie dziecko w wodzie, jak się z nim bawić, jakie ćwiczenia wykonywać dla lepszego rozwoju i koordynacji ruchowej, co jest dla dziecka bezpieczne, a czego unikać. No i najważniejsze – w trakcie całego kursu oboje świetnie się bawiliśmy  No i dodatkowo, dla świeżo upieczonej Mamy, taki kurs to także chwilowe oderwanie się od codziennej rutyny, od stałych pór spacerów, spania, zupek, kupek…

Nie twierdzę, że dla każdego dziecka akurat pływanie będzie najbardziej trafnym wyborem, ale chcę pokazać, że dla każdego coś dobrego na pewno się znajdzie. I jeśli odpowiednio przygotujecie do tych zajęć zarówno siebie jak i dziecko – na pewno skorzystacie! Ja nie uważam, że po jednym kursie umuzykalniającym dla niemowląt będziecie mieć małego Mozarta w domu, ale jeśli dobrze dobierzecie rodzaj aktywności i dobrze się do tego przygotujecie – będziecie się świetnie bawić 

Anna S.

Komentarze Facebook

Aby dodać treść zaloguj się lub wyślij na adres redakcji)

Spróbujcie na chwilę przenieść się do tego zapomnianego świata listów i weźcie udział w naszym konkursie na najpiękniejszą pocztówkę „Pozdrowienia z domu”!

"Pozdrowienia z domu”? A czemu nie! Przywykliśmy do pozdrowień z nad morza, z gór, z Korsyki lub Egiptu… Na pewno wiele jeszcze takich pozdrowień wyślecie i otrzymacie. Teraz wszyscy powinni zostać w swoich domach, ale to też miejsca inspirujące i niezwykłe, w których można robić wiele ciekawych rzeczy. 

Zróbcie więc pocztówkę „Pozdrowienia z domu” i zostańcie w domach, nie dając się nudzie! #pozdrowieniazdomu #zostańwdomu

Co trzeba zrobić?

Przygotuj pocztówkę metodą kolażu, czyli przyklejając do kartki najróżniejsze domowe skarby, możesz coś domalować lub dopisać. Możesz zainspirować się pocztówkami Pani Marianny Sztymy. 

Na każdej pocztówce obowiązkowo musi znaleźć się napis „Pozdrowienia z domu!”. Format pocztówki - A6.
Sfotografuj ją i prześlij na adres podany na dole strony. To nam wystarczy. Pocztówka niech zostanie u ciebie, gdy będzie można wychodzić na pocztę, mamy nadzieję, że wyślesz ją do kogoś kogo bardzo lubisz.

Do wygrania:

Nagrody! Będą! A jakże! Dla 3 pierwszych miejsc przygotujemy zestawy książek -  dostosujemy je do wieku uczestnika:)  Będą o podróżach i przygodach, bo wiemy, że takie lubicie.
10 osób (w tym 3 pierwsze miejsca) otrzymają skarby niezwykłe - prawdziwe pocztówki od Pani Marianny Sztymy. Zaprojektowane przez nią i mamy nadzieję z serdecznymi pozdrowieniami! :)

Termin nadsyłania prac - 9 kwietnia 2020.

Zwycięzcy zostaną wyłonieni i poinformowani o wygranej drogą mailową do dnia 15 kwietnia 2020.

Konkurs organizowany przez CzasDzieci.pl oraz Międzypokoleniowy Festiwal Literatury Dziecięcej.

Więcej informacji o zasadach konkursu i polityce prywatności na stronie współorganizatora: Konkurs plastyczny - CzasDzieci.

Chcesz poinformować o konkursie, akcji lub ciekawym wydarzeniu, które organizujesz? Możesz to zrobić z poziomu swojego profilu na BlogiMam:)

Kochane Mamusie, nadeszła ta długo oczekiwana chwila, staruszka BlogiMam odmłodniała! I jest teraz Super Laską! haha:)

Jak Wam się podoba?

Gdybyście zauważyły jakieś techniczne problemy, proszę piszcie od razu! Na FB lub w komentarzach tutaj, dziękujemy:*

Patronat BlogiMam

Wpisy z blogów Mam

Najlepsze koktajle z ananasem + VIDEO

Zielone_koktajle, 22.01.2021

Pokój Dziewczynki :)

Ada, 21.01.2021

Rumieniec, czy róż do policzków?

Katarzyna Mróz, 20.01.2021

Pasta śniadaniowa z makreli

iwa643, 20.01.2021

Różowa sukienka

Katarzyna Mróz, 20.01.2021

Jak wychować kilkulatka?

Tygrysiaki, 20.01.2021