Blogujące mamy, czy macie w domu psa? Za kilka miesięcy urodzę dziecko i proszę o rady jak przygotować mojego owczarka na przybycie nowego członka rodziny. Jakieś wskazówki? Dzięki i pozdrawiam.

kukumik's picture

Mój mąż twierdzi, że szkoda czasu na przygotowanie psa. Można go co najwyżej wykąpać, ale zanim maluch będzie w stanie dotknąć go samodzielnie, to Wasz owczarek zdąży się pewnie jeszcze kilka razy ubrudzić:) Uczenie psa "na zapas" przed pojawieniem się dziecka, z naszej perspektywy, nie da żadnych rezultatów. No bo jak psa nauczyć np. niewsadzania nosa do „rożka” z dzieckiem lub lizania go po buźce, jeśli coś takiego sobie wymyśli?

U nas w domu, po urodzeniu każdej z córek nasza "goldenka" wycofywała się trochę w kąt, widząc, jak duże zainteresowanie wykazujemy małym "przybyszem". Z czasem, w naturalny sposób zaakceptowała pojawienie się nowego członka "stada" i się do niego przystosowała. Myślę, że tak będzie i w Waszym przypadku. Mało tego, po krótkim okresie "dystansu" ze strony psiaka, stanie się on prawdziwym "bodyguard'em" dziecka i będzie go strzegł jak oka w głowie, zwłaszcza owczarek. A jako doskonałe źródło kurzu będzie też najlepszą szczepionką na wszelkie alergie. Same plusy :)

MamaKonsumentka's picture

My mamy w domu 5 psów. Nie przygotowywałam ich szczególnie. Zamin pojawil się Henio to wpuszczałam psy do jego pokoju, pozwalałam obwąchiwac rzeczy, które dla małego przygotowywalismy. Potem jak dziecko się pjawiło, to bardzo ostrożnie, ale pozwalałma psom go powachać, poogladać, nawet polizać, jednocześnie komendując, że nie wolno mu nic zrobić. Tak z dnia na dzień psy oswajały się z małym, a on z nimi. Myślę, ze pies jest ciekawy nowego członka rodziny i trzeba mu go pkazać. Nalezy tez pamietać, że pies może być zazdrosny, dlatego powinno się wyskrobać chwilę czasu na jego pogłaskanie, przytulenie, spacer, żeby nie czuł się odtrącony. Teraz synek ma 2 lata i swietnie się z całą piatka dogaduje, czasem nawet są dla siebie wzajemnie kompanami zabaw. Wszystko oczywiście pod moim czujnym okiem, bo i do psa i do dziecka trzeba mieć ograniczone zaufanie. Niby dziecko wie, że nie wolno ciągnąć za ogon i tego nie robi, ale nigdy nie wiadomo czy nie zechce jednak spróbować, a wówczas pies, który tego nie lubi może zareagować agresją, anwet gdy chwilęcześniej dziecko na nim siedziało i tarmosiło za uszy.

My jednemu z nszych psów zafundowalismy kastrację, bo byl agresywny nie w stosunku do innych psów, gdyż był zazdrosny, gdy mały bawi się z nimi. Bałm się, że zaatakuje innego psa, a synek "oberwie" pzrez przypadek. Około miesiąca po zabiegu wycięcia psich "klenotów", piesek złagodniał.

Nawiązując jeszcze do tego, co moja przedmówczyni naisała o naturalnej szczepiące, to zgadzam sięw 100%. Henio psy przytula, ściska, caluje, czasem jedzą wspólnie ciastko. Henio ugryzie, pies ugryzie, zanowu Henio. Mały nie choruje, przez dwa lata wcale.

aguska798's picture

Gdy urodziłam, dałam mężowi ubranka do prania z zapachem niemowlaka, aby pies je powąchał, a nawet się nimi pobawił. Następnie po powrocie do domu pies obwąchiwał łóżeczko, dałam mu nawet powąchać i liznąć nóżkę. Tak było w przypadku obydwojga moich dzieci :)

Akuuku's picture

Pisałam w lutym na blogu :) zapraszam: http://www.akuuku.blogspot.com/2014/02/jak-przygotowac-psa-na-przyjscie-...
Właśnie moje dziecko oddało psu swoją kaczuszkę;)