Lśnij !

Zachciało mi się świetlistości wieczorem.
Kiedy jak nie teraz? ileż można czekać?
Palcami stóp wyczuwałam mięciutkie futerka kotów
Słyszałam spokojny psi oddech, gdzieś pod łóżkiem
A ja postanowiłam od rana lśnić

Obudzona za wcześnie/ nieswoim budzikiem dochodzącym z pokoju dzieci
Wstałam, poszłam do kuchni ( cóż za odruch?! ) 
zapaliłam wszystkie światła i zaśmiałam się
mówisz - masz
LŚNISZ w różnych odcieniach porannych żarówek

Komentarze Facebook