MAMY - jak przechodziłyście ząbkowanie swoich pociech?

Anonymous's picture

Jesli chodzi o corke to tak naprawde nawet niewiedzielismy kiedy zabkowala... Raz czy dwa dostala Camille plyn albo zel Dentorix. Miala tez chlodzone gryzaczki. Syn natomiast to wyzwanie. Wlasciwie nic nie pomaga, w dzien jest jeszcze w miare ok, co prawda rzuca sie wszystko gryzc ale dzieki temu mniej go boli. Noce to koszmar. Ciagle sie budzi poplakuje albo wrecz ryczy. W dodatku co ida zeby to sie przeziebia... Czasami dajemy mu na noc ibum syrop jak juz jest bardzo zle. Zel uzywamy ale synkowi malo to pomaga. Wybija sie zeby sa dwa tyg spokoju i zaczynaja isc nastepne.... Czekamy az wyjda wszystkie :)

Anonymous's picture

http://mamapediatra.blog.pl/?p=244 tak było u nas :) z zębami nie jest lekko...

mamapediatra's picture

U nas było tak http://mamapediatra.blog.pl/?p=244. Nie ma lekko...

Anonymous's picture

znam dzieci które męczyły się z każdym zębem ale i takie które ząbkowanie gładko przeszły, u nas najgorzej było z kłami i z trzonowymi, żele były na porządku dziennym, pojawiły się też gorączki szczególnie wieczorami, więc podawałam jej ibuprofen w syropku milifen, który szybko i skutecznie obniżał temperaturę a przy tym działał również przeciwbólowo, kupuję go bo jest równie skuteczny co reklamowane syropki ale tańszy od nich