O mój biedny zaniedbany blog ;(  . Ale nic siła wyższa. Dzieci, dom,zdrowie najważniejsze. W tym roku czuję się zupełnie nieprzygotowana na jesień, która zmierza do nas wielkimi krokami. Dom już pachnie suszonymi grzybami, ja walczę ze słoikami ;). W ogrodzie trwają prace porządkowe i wykopki. Czasu bardzo mało a pracy nie ubywa. Muszę odmalować i uporządkować naszą składówkę , co się wiąże z wyniesieniem wszystkich słoików i klamotów. Już niestety nie da się tego odłożyć na przyszły rok. Pracy czeka mnie więc co nie miara. Zazdroszę wszystkim którzy są już po sprzątaniu swoich piwnic i składzików. Zdjęcia moich modelinek. zasypuję Was hurtowo.

Komentarze Facebook