Jestem kłamczucha

Wczoraj poprosiłam córkę by posprzątała swój pokój, miała to zrobić po zjedzeniu kolacj. Gdy sobie pomyslałam ze będzie ten pokoj sprzątać z godzinę to szybko wzięłam i posprzątałam. Przy okazji podjadłam sobie troszkę jej żelków.
Po kolacji przychodzi dziecko do swojego pokoju i pierwsze co zauważa to to ze ma mniej żelków i pyta sie:
Córka: "kto mi zjadł moje żelki, one były na jutro!"
Więcej odpowiadam " Pewnie krasnoludki za to ze posprzątały Twój pokój"
Córka: nie ściemniaj mamusiu, ty mi je zjadłaś bo pachniesz truskawkami.
Dodam mój 4letni detektyw :)

Komentarze Facebook