złote pola rzepaku

nie ma* bardziej dodającego energii widoku niż pola rzepaku w połowie maja

choć w tym roku "majówki" ograniczyły się do krótkich wypadów w najbliższej okolicy, złociste łany cieszyły oczy jak zwykle
a może tym bardziej?
nawet kiedy słońca brak ;)

przy okazji J., który już lata temu przyswoił sobie nazwę rośliny i dobrze wie, że właśnie jej zawdzięczamy często stosowany olej oraz - pośrednio - gęsty, kremowy miód, poszerzył zakres wiadomości
teraz wie już także, co wspólnego ma rzepak z kapustą i dlaczego sieje się go przed zimą

a ja - dzięki stymulującemu do poszukiwań pytaniu o ryzyko inwazji gatunku na rodzime miedze - dowiedziałam się, że należy do nie stwarzających większego zagrożenia dla rodzimej flory efemerofitów 

Komentarze Facebook