Wziąć to na siebie albo dołożyć całemu światu!

Nie jestem matką nadopiekuńczą. Przejawiam czasem zapędy matki kwoki, ale jednak nie trzymam dzieci pod kloszem i pozwalam im na dużo samodzielności. Nie płaczę razem z nimi, kiedy obetrą kolano, tylko podmucham i biegną dalej. Nie trzęsę się nad piaskiem na rączkach ani nawet na buzi, kiedy są w wirze zabawy. [Ach, gdyby to moja mama wiedziała, ile piasku pochłonęłam w dzieciństwie! Łyżką!]  

Komentarze Facebook