Wezmę życie w swoje ręce z pensją 1200 zł. W końcu każdy ma prawo do sukcesu w Polsce!

Trochę się wkurzyłam! Jeśli obserwujecie te same Internety co ja to widzicie w kółko to samo. Każdy jakby inny, ale wiele poglądów pod linijkę poprawności, ale nie nie politycznej, ale tej wizerunkowej. Wiemy przecież, że każdy z nas jest marką. Nie, wróć, każdy jest brandem.

Ciut mnie nie było, jakiś tam mały kryzys blogowy za mną, lub w trakcie – nie wiem. Wiem, że każdy je przeżywa więc minie. Blogerstwo mam pod skórą jak tatuaż. Nie umiem przestać. Więc chcę się wypowiedzieć w sprawie społecznej. Mam w tej kwestii dużo do powiedzenia, ale napiszę najważniejsze bo większość i tak czyta wstęp i zakończenie.

Sprawa dotyczy wyborów.

_M0A2847

Ile razy spotkaliście się z twierdzeniem, że

„dla mnie to nie ma znaczenia, bo na moje życie wynik wyborów nie ma wpływu”, „dawno zrozumiałem/am, że życie muszę brać w swoje ręce”, „nie liczę na to i nie uzależniam swojego życia od polityków”.

Ja Ci odpowiadam: TAK JASNE!

Komentarze Facebook