Stylish Fridays: Inspiration and...

Zrobiłam coś takiego pierwszy raz! Gdy zobaczyłam te zdjęcia Edyty Herbuś to od razu pomyślałam, że chcę tak wyglądać. Co więcej w sekundę byłam w stanie skomponować ten zestaw z ubrań, które mam w szafie. To dopiero sukces! Nie trzeba nic kupować, a w stworzonym zestawie czułam się jak w nowych ciuchach. Sukienkę kupiłam 2 lata temu w Pepco na wyprzedaży, koszula jest z SH, torebkę znacie z Szafomanii, a buty są NN. Miało być casualowo i wygodnie i było. Spędziłam tak popołudnie w Domu Dziecka w którym prowadzę wolontariat. Wygodnie było mi przy odrabianiu lekcji i podczas hasania po ogrodzie, a zdjęcia zrobił mi... mój podopieczny. Tak KP o którym wspominam to moje kochane Serduszko do którego biegam na skrzydłach i kradnę do siebie kiedy mogę. To przez tę miłość w postaci 10 lat i metra czterdziestu wzrostu płaczę po kątach, a gdy jesteśmy razem to uśmiecham się i przytulam za wszystkie lata. Na łące bawiliśmy się świetnie jak widać, bo oprócz mojego chłopca ciocią jestem też czasem dla innych mieszkańców DD. Wyrzuciłam to z siebie, a to jak połączyłam wolontariat z modą w tym poście rozbawiło mnie samą.

Komentarze Facebook