Stylish Fridays: CroLove

Witajcie Kochani!Dziś jest ostatni dzień mojego urlopu. To mój pierwszy urlop, który trwał pełne 2 tygodnie i stwierdzam, że spokojnie można wypocząć przez taki okres. Powiem więcej... stęskniłam się za codziennym życiem. Chętnie wrócę do Domkowa, Harrego, pracy, zumby (!!!) i fotografii. Blogowanie również sobie całkowicie odpuściłam. Nie uwierzycie, ale miałam w planach postować 2,3 razy w tygodniu, ale szczerze nie miałam do tego weny, a skoro nie żyję z bloga to totalnie nie myślałam o blogosferze przez ten czas. Wracam opalona jak nigdy dotąd! Wypoczęta, aż za bardzo! I bardzo zdeterminowana i nastawiona na pracę. Myślę o urlopie za rok i wiem już, że jest to dla mnie celem, aby się tak wychilloutować raz w roku. Podróże zaraz obok fotografii były na liście największych marzeń i gdy już zaczęłam wiem, że nie odpuszczę.

Komentarze Facebook