Straciłam swoje super moce

Poległam.
Najzwyczajniej w świecie jestem zmęczona.
I choć ciągle powtarzam, że jest super i ze wszystkim sobie radzę, bo w sumie tak jest :), to jednak ogarnęła mnie słabość.

Może to ta wiosna. Za oknem piękna pogoda, tyle rzeczy bym chciała zrobić. Chciałabym wyjść z dziećmi na rower, na basen, na lody, pojechać na wycieczkę, chciałabym pomyć okna w domu, zrobić jakieś generalne porządki, chciałabym zadbać trochę o siebie.
Nie mam na to siły.
Może dlatego, że najchętniej zrobiłabym to wszystko na raz!
Do tego jeszcze chciałabym coś uszyć i rozwinąć swoją blogową karierę :).

Może dlatego, że starszaki ostatnio często coś łapią. Niby nic poważnego, a to katar, a to kaszel, ale dzień lub dwa w domu na obserwację trzeba zostawić. A jak jest trójka w domu to zrobienie obiadu jest wyzwaniem, nawet jeśli są bardzo grzeczne, to jednak sama świadomość, że jestem w domu z nimi sama, odbiera mi jakoś siły.

Komentarze Facebook