solony sos karmelowy dla NieAlergika

Przepis wygrzebałam gdzieś w netach latem, gdy potrzebowałam czegoś do domowej mrożonej kawy, ale myślę, że w listopadzie też się przyda, choć pewnie już nie do mrożonej kawy. Niestety, jak to z przepisami w netach, trzeba customizować. Bo wychodzi różnie, na przykład sos staje się pastą, choć się człek trzymał podanych proporcji. W zależności od tego, czy chcemy bardziej sos karmelowy (toffi?), czy bardziej pastę, trzeba kombinować z ilością śmietanki. Robię na dużej patelni, wychodzi tego sosu sporo nawet (3/4 tego słoika co jest na zdjęciu, myślę, że to duży kubek mniej więcej). Solony być nie musi, jak kto lubi. Smak tego cuda symbolizuje jego zdjęcie - sos znika, zanim na dobre wystygnie...
Weźmy:

200 g cukru
100 g masła
200-250 ml śmietanki 30%
2 duże szczypty różowej soli himalajskiej

Komentarze Facebook