Słoneczny salon

Wakacje w pełni, a pogoda, wiadomo, mogłaby być lepsza. U mnie w domu słońce w pełni, jeśli można tak powiedzieć o słońcu. W każdym bądź razie w dużym pokoju, szumnie nazywanym salonem, króluje słońce.

Słońce - oczywiście w dodatkach. Po pierwsze - zasłony. Skróciłam je wreszcie po paru latach leżakowania. Do tego uszyłam firany z delikatnego materiału z Ikei, który też swoje odczekał.

Po

Komentarze Facebook