Śliwki z nalewki w czekoladzie (wegańskie, bezglutenowe)

W tym roku nastawiłam moją pierwszą nalewkę wieloowocową. W zasadzie nie miałam jej w planach, ale gdy pewnego letniego wieczora dwoiłam się i troiłam, by przed wakacyjnym wyjazdem wykorzystać duży zapas owoców, przypomniało mi się, że dosłownie kilka tygodni wcześniej koleżanka opowiadała mi o ratafii. Akurat były w domu resztki różnych alkoholi i różne owoce pod ręką, więc na nalewkę wieloowocową jak znalazł. Później oczywiście dopełniałam słój innymi owocami i spirytusem, aby przed Wigilią zlać nastaw. Następnie zasypałam owoce cukrem a po dwóch tygodniach zlałam sok i połączyłam z pierwszą frakcją. Nalewka będzie dojrzewała, by skosztować jej podczas kolejnych Świąt. Pozostały owoce.
Przejrzałam internet, w poszukiwaniu pomysłów na wykorzystanie owoców nasiąkniętych alkoholem. Było kilka interesujących propozycji, jednak najczęściej pojawiała się propozycja przygotowania pralinek. Ponieważ czekoladę miłuję, postanowiłam przetestować w pierwszej kolejności. U mnie w słoju siedziały głównie śliwki, winogrona i czarne porzeczki. Na pierwszy ogień poszły połówki węgierek, które łatwo było odnaleźć w tej mieszaninie, a ponadto nie potrzebowały foremek. Zresztą, śliwki w czekoladzie to klasyk, więc nie może się nie udać! Co z tego wyszło? Domowe, alkoholowe czekoladki jak z prawdziwej bombonierki!

Komentarze Facebook