Przyzwyczaić się do tęsknoty...

Niedziela wieczór. Niby wszystko jest takie samo jak jeszcze trzy dni temu. A jednak... Na suszarce dziwnie dużo talerzy i szklanek. I jest nawet jego ulubiony kubek. Na fotelu leży jego koszulka. Przytulam ją. Pachnie nim. Pusta paczka po papierosach na parapecie w kuchni. Maszynka do golenia odłożona na zlewie. Nawet brudne skarpetki w koszu na bieliznę mnie rozczulają... Przecież jeszcze

Komentarze Facebook