Przegląd poniedziałkowy we wtorek

Mąż wrócił na dłuższą chwilę w domowe progi, stąd cisza. Przyzwyczaiłam się już do żywotu samotnej mamy z tatą na weekend, nie jest lekko.
Ale teraz to dom jakby do góry nogami stanął. Dwa miesiące to dużo, by zmienić nawyki. Powrót w piątek wieczorem, szybka i energiczna sobota, leniwe niedzielne południe. Tyle mieliśmy siebie ostatnio. A teraz 24h! :) Filip zadowolony, tacie jeszcze nie odpuszcza i głównie jego do swych zabaw zaciąga. Nadrabiamy zaległości, te małe i duże.
Ja korzystam też z chwili dla siebie. A co!
Czytaj więcej »

Komentarze Facebook