Protest kobiet #ToJestWojna – o co nam chodzi?

aborcja-urodzic-nieuleczalnie-chore-dziecko

Powiem wprost. Nie potrafię sobie wyobrazić, co czuje kobieta nosząca pod sercem dziecko, które nie ma szansy żyć samodzielnie po urodzeniu.

Kiedyś moja przyjaciółka leżała na patologii ciąży z dziewczyną w takiej sytuacji. Naszprycowaną antydepresantami, trzymającą się kurczowo nadziei, że jednak wydarzy się cud. Kilka miesięcy spędzonych w szpitalu nie zapewniło jej cudu. Jej wyczekiwane dziecko zmarło niedługo po porodzie.

Komentarze Facebook