Popołudnie w ZOO – tym razem postawiliśmy na Wüppertal

Od kiedy w naszym życiu pojawił się Kuba oczywistym dla mnie faktem stało się to,  że dość często odwiedzać będziemy miejsca, które zapewnią mu dużo wrażeń. Według mnie takim atrakcyjnym miejscem dla dzieci jest ZOO, pisze według mnie, ponieważ mój mąż jest innego zdania, ale o tym może innym razem. W NRW, czyli landzie w którym mieszkamy mamy kilka naprawdę świetnych ogrodów zoologicznych, a o jednym z nich już wam kiedyś pisałam o tutaj

Tak, więc kiedy temperatura spadła w końcu poniżej 30 stopni (jesteśmy jednymi z tych osób, które nie przepadają za upałami), zapakowaliśmy z Kubą manatki i wybraliśmy się do ZOO w Wüppertal. Po wejściu do ZOO przez chwilę myślałam, że mój syn z tą niechęcią do ZOO wdał się do ojca, ponieważ przez pierwsze kilka minut słyszałam „to już widziałem, lub już byliśmy w takim miejscu” i inne tego typu teksty, ale była tak do chwili, aż Jakub zobaczył bawiące się mały, uwielbiane  przez niego pingwiny oraz palce zabaw.

wuppertal zoo

Komentarze Facebook