„Nomadzi – życie w drodze” – jak zostać cyfrowym nomadą?

Ta rozmowa miała miejsce w innym świecie. Świecie, w którym świeciło słońce, a ja nie miałam oporów, by przytulać ludzi. Mieszkałyśmy wówczas w jednej z lankijskich wiosek, w eleganckim domu hosta, właściciela jednej z licznych agencji turystycznych działających na wyspie.

Wtedy właśnie odebrałam telefon od Zuzy.

– Cześć – usłyszałam w słuchawce ciepły głos – Cieszę się, że wreszcie udało nam się złapać. Powiedz Asia, gdzie teraz jesteście?

– Na Sri Lance! Uciekłyśmy od zimy w Centralnej Azji prosto w objęcia turkusów i zieleni! Jesteśmy wśród błękitów, pięknego morza i śpiewu ptaków. Tylko ten smród palonych śmieci… Zaczekaj! – rzuciłam się do otwartych okien. Do pokoju wkradały się właśnie pierwsze smużki żółtawego, gryzącego w płuca dymu, który powoli zaścielał okolicę. Było późne popołudnie, pora palenia śmieci.

 

Komentarze Facebook