Niby zwykłe spotkanie, a jednak nie ma przypadków

Nie wierzę w przypadki, wszystko co spotyka nas w życiu ma nas czegoś nauczyć, w czymś doświadczyć do czegoś doprowadzić, a ludzie których spotykamy na naszej drodze są drogowskazami, które powinniśmy uczyć się odczytywać.

Przecież to było zwykłe spotkanie, takie aż trudno powiedzieć jak bardzo zwyczajne, a od podania mu dłoni zmienił się świat. Że poczuje coś? Że przytrafi nam się coś tak dziwnego? Nic na to nie wskazywało, bo przecież nie szukałam niczego ponadto co miałam. Może brakowała mi zrozumienia, może kogoś (bardziej niż) bliskiego mej duszy, ale w tamtej chwili miałam tego substytuty. Czułam się sobą i mimo ciągłych zmian w życiu to spotkanie i spojrzenie w oczy zapaliło jakąś niewypowiedzianą chęć, pragnienie którego jeszcze w tamtym czasie nie byłam w stanie odczytać.

Komentarze Facebook