Marcin w Hiszpanii

Od tygodnia Marcinek zajmuje się przystosowywaniem landu pod andaluzyjską wsią do zamieszkania przez małą gromadkę unschoolersów. Podobno można tam usiąść i płakać. Albo zacząć zbierać migdały. Trzeba pamiętać o zapasach wody i drewna na opał. Wojskowe śpiwory są bezcenne. Trzymają ciepełko gdy oddech paruje nad ranem. Człowiek czuje tam że żyje, to znaczy wiem od […]

Komentarze Facebook