Mangyanie. Życie we wiosce, czyli powrót do domu.

Słowem wstępu

W mangyańskiej wioseczce mieszkałyśmy calutki miesiąc. Wrosłyśmy w tamtą społeczność, żyjąc ich życiem, ich rytmem. Z czasem poznawałyśmy ich zwyczaje, chadzałyśmy do mangyańskiej szkoły,  z Ate kopałyśmy kasawę i gabi w dżungli, a Gaja brykała z mangyańskimi dzieciakami, szybko opanowując najpotrzebniejsze słownictwo. Poznałyśmy też ich problemy – cienie codziennych dni, ale też uczestniczyłyśmy w tylu wspólnych radościach, które życie we wiosce przynosiło.

 

mangyan girl

Moja mała Mangyaneczka. /Mangyanie. Życie we wiosce, czyli powrót do domu./

 

Komentarze Facebook