Kozy, kury i króliki w Powidzu

Jak już kilkakrotnie pisałam, poza wyjazdami typowo wakacyjnymi, lubimy sobie wyskoczyć na parę dni lub weekend wiosną czy jesienią. Poza sprawdzonymi miejscówkami, jak np. Stara Wieś do której wracamy dwa razy w roku, mam też listę miejsc polecanych przez znajomych czy blogerki :) I do takiego właśnie miejsca wybraliśmy się w ostatni weekend.

Agroturystyka Bocheńscy znajduje się w Powidzu, ma dostęp do niewielkiej plaży i jeziora, ogromną przestrzeń, zwierzęta i przede wszystkim pomysł na pobyt z dziećmi. Dzieciaki zajęte są dosłownie od rana do wieczora. O 8 karmienie zwierząt, dojenie kozy i zbieranie jajek, później jazda na koniu i ""rydwanem" zaprzężonym w kuca i przy okazji zbieranie chrustu na ognisko, poszukiwanie złota czyli taki rodzaj podchodów, lepienie z gliny, malowanie, dyskoteka, ognisko a w razie niepogody seans filmowy, a wszystko to okraszone opowieściami pana Czesława, który zdecydowanie kocha to co robi i to miejsce.

Komentarze Facebook