Idealnie

Siedzę sobie przed laptopem, a tuż za moimi plecami pochrapują dzieci. Zasnęły dosłownie przed chwilą i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że poszły spać w niecodziennych okolicznościach. Niecodziennych dla mnie. Przeczytałam im bajeczkę, pocałowałam oboje w czółka, poprawiłam każdemu kołderkę, a one po prostu ... zamknęły oczęta i słodko odpłynęły w krainę snów. Nie było protestów,

Komentarze Facebook