I co się tak głupio śmiejesz?

Dzieci z natury są szczere, radosne i dużo się śmieją. Swobodnie i spontanicznie, a przede wszystkim jeszcze bez cenzury, wyrażają siebie. Śmiech pomaga dziecku regulować różne stany. Sprawia, że poprzez niekontrolowaną radość, dzieci mogą dać ujście swoim emocjom, z którymi czasem nie potrafią sobie poradzić. Dlatego, kiedy wydaje nam się, że dziecko się śmieje, chociaż nie powinno, nie oznacza to, że jest źle wychowane, tylko właśnie radzi sobie w taki sposób ze swoimi emocjami. Znam dorosłych ludzi, którzy potrafią stać z uśmiechem na twarzy w stresujących sytuacjach.

Nasza polska mentalność jest smutna, tutaj raczej nikt do nikogo się nie uśmiecha. Możemy się zarykiwać ze swoich żartów, robić sobie z czegoś bekę. Wtedy jasna sprawa, rżymy jak konie. Sikamy ze śmiechu.

Uśmiech na co dzień, prosty i życzliwy z drgnięciem jednego kącika. Jest zbyt intymny, osobisty i za wiele zdradza.

Czemu więc przestaliśmy się śmiać, skoro w dzieciństwie śmiechem rozmawialiśmy o wszystkim?

Może dlatego, że nam powiedzieli, żebyśmy się tak nie śmiali, bo głupio wyglądamy. Czy mówili do Was: „śmiejesz się jak głupi do sera?” lub „co się tak śmiejesz bez powodu” a także „i co się tak głupio cieszysz”, „śmieszy cię to?”.

Komentarze Facebook