Gra w Yoté - Tadeusz Michrowski

Nie tylko dla facetów!

Któregoś dnia dostaje list z uczelni, że został skreślony z listy studentów.
Nie będzie aktorem, bo zamknęły się za nim drzwi Akademii Teatralnej w Warszawie - z hukiem, który pozostawił tylko niesmak kaca w ustach.

Kolejny przystanek to wojsko.
Armia przebrzmiała, nudna i poważna. Poganiająca chłopców jak bydło, bez krzty logiki, mądrości i jakiegokolwiek uczucia.
Z takiego miejsca aż chce się uciec.
I ucieka niejeden raz.

Komentarze Facebook