Gdy odchodzi kot... czyli jak pomóc dziecku pogodzić się ze stratą przyjaciela.

Wychowałam się w domu, w którym zawsze były zwierzęta. Zawsze też gdzieś z tyłu głowy wiedziałam, że w moim domu też będą milusińscy. Co prawda przypuszczałam, że jeśli już to będzie stado psów, ale los jest przewrotny i około 18 lat temu postawił pod moją furtką małego kociaka. Kociaka, który był ze mną przez niemal połowę mojego życia. Był przed Mężem, był zanim pojawiły się dzieci, przeżył wzloty i upadki aż w końcu i ona, nasza Bestia, wybrała się na tamtą stronę. 
Niby przyszedł na nią czas, niby trochę nam ulżyło, ale pojawił się dylemat, jak poukładać to wszystko w główkach swoich, dzieci i kota, który został sam...


Komentarze Facebook