Czas Kwarantanny i czas nauki

Mieszkam w mieście, które jako pierwsze zamknęło wszystkie szkoły i w którym ludzie raczej nie reagują żartem na to, co się dzieje. Może dlatego, że źródło zakażenia pojawiło się blisko i objęło wiele osób. Każdy każdego znał, rozeszło się i czekamy. W domach, wcale się nie śmiejąc z wirusa, ale z tych którzy głupio ryzykują.

Czy panikujemy? Nie sądzę. Ale bez większej konieczności nie wychodzimy z domu. Dzieciaki zachwycone, że mama i tata w domku. Co prawda mama przygotowuje się do nauczania online a tata pracuje zdalnie zamknięty w pokoju obok, ale to zawsze coś nowego:)

Komentarze Facebook