Czas...

Czas dosłownie przecieka mi przez palce, staram się usilnie połączyć obowiązki rodzinne - domowe z pracą, uczelnią i zamówieniami. Działam na 100% obrotach i dzisiaj chyba mój motorek lekko zazgrzytał, po powrocie do domu padłam na łóżko i zasnęłam...
Jakimś cudem jednak, parę dni temu udało mi się poczynić :) taka oto lalę szmaciankę dla małej dziewczynki. Może jeszcze nie jest tak źle i tylko potrzebuję czasu by poprzestawiać pewne sprawy?
Za nieobecność na waszych blogach przepraszam, staram się co jakiś czas podpatrzeć co porabiacie ale już z komentowaniem bywa różnie, chcę jednak powiedzieć, że jestem, bywam, czytam i wciąż się zachwycam rozsyłając ochy i achy wpatrzona w ekran monitora.

Komentarze Facebook