Co robimy w słoneczne dni?

Upały do nas zawitały i oczywiście już spotykają się z typowo polskim marudzeniem, że za gorąco. Jeszcze kilka dni temu było za zimno, a w międzyczasie też za dużo deszczu. Taka mentalność. Ja słoneczko lubię, a rozwiązaniem na jego nadmiar jest odpowiednie go sobie dawkowanie: w godzinach słonecznego szczytu zostajemy w domu, a jeśli na podwórku zmęczymy się słonecznymi promieniami, uciekamy

Komentarze Facebook