Kilka miesięcy po rozstaniu...

Te święta spędzę sama z moją małą córeczką. Na myśl o tym serce mi pęka. Patrzę jak słodko śpi i nie mogę powstrzymać łez.

Podjęłam bardzo trudną decyzję i powrót już nie jest możliwy. Co teraz przeżywam przerasta wszystkie moje wcześniejsze wyobrażenia. To bolesne doświadczenie... muszę teraz godnie przez to przejść, przetrwać te trudne chwile, nie wiem jak, ale muszę! Dla dobra mojego dziecka, aby dorastając nie była ona świadkiem awantur i kłamstw. Ktoś, kto złamał obietnicę, kto nie powstrzymał swoich fizycznych pragnień, zrobi to po raz drugi i trzeci. Nie mam więcej zaufania.

Pamiętam ten moment kiedy się dowiedziałam. Osłupienie i przeszywający ból - Jak mogłeś mi to zrobić?? Nie wiem skąd znalazłam siły, aby poupychać jego szmaty do worków na śmieci i powyrzucać na klatkę. Całe szczęście mieszkanie jest moje, mam je po dziadkach i nie musiałam się nigdzie przeprowadzać.

Najgorsze w tym wszystkim, że moja rodzina ode mnie się odwróciła, uważają, że zwariowałam. Muszę przeżyć ten cały koszmar, poczekać, aż emocje opadną. A póki co pragnę tylko jednego - świętego spokoju.

Nie mam jeszcze planu jak poukładam swoje życie. Daję sobie czas do końca roku, aby się uspokoić i zdecydować co robić dalej. Zacznę rozglądać się za pracą, a malutka pójdzie do żłobka. Wszystko się ułoży, prawda??!

Justyna

Komentarze Facebook

Konkursy (Zaloguj się, aby dodać lub wyślij na mail redakcji)

Dziś mam dla Was kolejną porcję inspiracji wnętrzarskich do pokoju dziecka.
Tym razem w roli głównej sowy:) Przyznam się, że podczas przygotowywaniu tego postu niektóre sówki tak mnie urzekły, że walczyłam z ogromną chęcią ich zakupienia :D

Dużo dekoracji, ozdób i pomysłów znajdziecie na blogu, więc zapraszam:)

http://inspiracjeonline.pl/sowy-sowki-soweczki-w-pokoju-dziecka/

Temat, jak zwykle, z życia wzięty :)
Kiedy córka rok temu zaczynała karierę przedszkolaka (mając już 5lat) byłam pełna obaw, że nie odnajdzie się wśród innych dzieci, które znają się dwa, a niektóre nawet trzy lata. Sytuacja rozwinęła się samoistnie, bez niczyjej ingerencji. Młoda zaaklimatyzowała się w grupie szybciej niż myśleliśmy. Zaskoczyła tym nas-rodziców, całą rodzinę jak również panie z przedszkola. Nikt nic nie robił na siłę. Nikt jej nie "naciskał". Wdrożyła się w życie grupy i już :) Zawarła przyjaźnie. Wiem, że to także olbrzymia zasługa opiekunek jak i dzieci. Córka zyskała odwagę, śmiałość i nauczyła się nawiązywania kontaktów.
We wrześniu życie znowu postawiło ją i nas przed ogromną zmianą. Bałam się, że skoro rok temu poszło łatwo, teraz przeżyje jakiś kryzys. I to mimo faktu, iż znała kilkoro dzieci ze swojej klasy.
Cieszyła się, że ma wokół siebie dziewczynki z przedszkola. Zdecydowanie ułatwiło to całą sytuację.
Przed rozpoczęciem roku szkolnego rozmyślała z kim będzie siedzieć w ławce i jak to będzie fajnie poznać nowe dzieci.
Na szczęście obyło się bez tekstów typu: "nie chcę iść do szkoły", "boję się nowych kolegów", itp., itd.

CD http://zwyklejmatkiwzlotyiupadki.blogspot.com/2015/11/integrowac-dzieci-...

Szukacie fantastyczniej książki dla synka, chrześniaka, bratanka, synka koleżanki, sąsiadki itd? Ogólnie poszukujecie ksiązki dla chłopca w wieku
2-6 lat?

Proponuję "Opowiem ci mamo co robią samoloty"!
Dlaczego? o tym przeczytacie na blogu:)

Zapraszam :)
http://inspiracjeonline.pl/opowiem-ci-mamo-co-robia-samoloty-ksiazka-kto...

Walczycie z przeziębieniem albo chcecie go uniknąć?

Na blogu 5 domowych sposobów na przeziębienie :-) Mikstury dla malych i dużych, więc warto zerknąć:) Chętnie też poznam Wasze domowe sposoby na walkę z tym ustrojstwem - może jakiś przepis, który Wam zdradziła mama, babcia, prababcia?

http://inspiracjeonline.pl/5-domowych-sposobow-na-przeziebienie/

Czy Wy także krótko po porodzie byłyście zaskoczone swoim wyglądem?

Czy także zalamałyście się widząc Wasze odbicie w lustrze?

Czy także Wam mówino, że nie ważne jak się wtedy wygląda, bo przecież najlepiej mieć na sobie cos luźnego, wygodnego i wyglądającego jak worek po kartoflach, bo dziecko i tak zabrudzi, uleje?

Powiem Wam, że kiedyś mocno się tym zdołowałam i zmieniłam podejście co do wyglądu i stroju, gdy jest się młodą i świeżo upieczoną mamą:)

A o tym jak to było u mnie przeczytacie na blogu:
http://inspiracjeonline.pl/swiezo-upieczona-mama-tez-kobieta/

Chętnie poznam Wasze historie:)

W obecnej ciąży stosuję taką samą pielęgnację jak w pierwszej - dlaczego? Bo przyniosła zadowalające efekty:) Obyło się bez rozstępów, dlatego postanowiłam i tym razem postępować podobnie:)

Ciekawa jestem jak wygląda/wyglądała Wasza pielęgnacja w ciąży??

Zapraszam na bloga:

http://inspiracjeonline.pl/kosmetyki-dla-ciezarnej-czyli-moja-codzienna-...

Pages

Patronat BlogiMam