Kilka miesięcy po rozstaniu...

Te święta spędzę sama z moją małą córeczką. Na myśl o tym serce mi pęka. Patrzę jak słodko śpi i nie mogę powstrzymać łez.

Podjęłam bardzo trudną decyzję i powrót już nie jest możliwy. Co teraz przeżywam przerasta wszystkie moje wcześniejsze wyobrażenia. To bolesne doświadczenie... muszę teraz godnie przez to przejść, przetrwać te trudne chwile, nie wiem jak, ale muszę! Dla dobra mojego dziecka, aby dorastając nie była ona świadkiem awantur i kłamstw. Ktoś, kto złamał obietnicę, kto nie powstrzymał swoich fizycznych pragnień, zrobi to po raz drugi i trzeci. Nie mam więcej zaufania.

Pamiętam ten moment kiedy się dowiedziałam. Osłupienie i przeszywający ból - Jak mogłeś mi to zrobić?? Nie wiem skąd znalazłam siły, aby poupychać jego szmaty do worków na śmieci i powyrzucać na klatkę. Całe szczęście mieszkanie jest moje, mam je po dziadkach i nie musiałam się nigdzie przeprowadzać.

Najgorsze w tym wszystkim, że moja rodzina ode mnie się odwróciła, uważają, że zwariowałam. Muszę przeżyć ten cały koszmar, poczekać, aż emocje opadną. A póki co pragnę tylko jednego - świętego spokoju.

Nie mam jeszcze planu jak poukładam swoje życie. Daję sobie czas do końca roku, aby się uspokoić i zdecydować co robić dalej. Zacznę rozglądać się za pracą, a malutka pójdzie do żłobka. Wszystko się ułoży, prawda??!

Justyna

Komentarze Facebook

Konkursy (Zaloguj się, aby dodać lub wyślij na mail redakcji)

Czy wy też tak macie, że w wolnej chwili wracacie do wspomnień sprzed kilku lat, miesięcy? Ja ostatnio na nowo przejrzałam wszystkie zdjęcia Julki od dnia narodzin do teraz. To jest fascynujące jak dzieci szybko rosną i jak się zmieniają!

Pamiętam ten moment jak po 7 h położyli mi ją na rękach. Jak ona była malutka i słodziutka. Nie mogłam wtedy uwierzyć, że ona już jest na tym świecie, że jest moja. Do dzisiaj nie mogę.. Każdy dzień był nowym wyzwaniem. Zaczęły się nasze wszystkie, pierwsze, wspólne razy. Pierwsza kąpiel, kolka, pierwsze (nie)świadome uśmiechy, pierwsze nieprzespane noce. Mimo, że ledwo na oczy patrzyłam to było warto. Życie nabrało tyle sensu. Niesamowite. Od czwartego miesiąca Jula nie chciała jeździć w gondolce, nie chciała chodzić w nosidełku, tylko na rękach. To było straszne. Każdy spacer to był naprawdę wysiłek.
W piątym miesiącu zaczęłam rozszerzać jej dietę. Ile stresu mnie to kosztowało, przecież pierwsze posiłki dla niemowlaka to nie lada wyzwanie. Przez te kolki i nan alergię bałam się cokolwiek jej podać, żeby tylko nie wrócić do tych przykrych momentów. Zaryzykowałam i udało się. Fakt, faktem jedzenie było wszędzie, a ona ciągle się śmiała.

http://www.moniabednarczyk.com/2016/06/wspomnien-czar.html

Zapewne wiecie, że w pierwszych miesiącach życia idealne dla niemowlaków są kontrastowe książeczki, które stymulują zmysł wzroku naszych pociech. Przyznaję, że dla starszego syna nie kupiliśmy takich, ale młodszy dostał całą serię i uwielbia je oglądać :-)
Mnie zachwyca ich estetyka, bo te jak żadne inne wykonane są bardzo solidnie, biorąc pod uwagę śliniące się maluszki ;-)

Zobaczcie tutaj:

http://inspiracjeonline.pl/czarno-biale-seria-ksiazeczek-dla-maluszkow/

Wielkimi krokami zbliża się finał roku szkolnego. Dla nas pierwszego! Córka już czuje się drugoklasistką , a cala Zwykła Rodzina jedną nogą jest już w ukochanych Tatrach na wakacjach!
Jak mijał ów rok w szkole chyba wiecie, bo pisałam o tym nieraz na blogu. Teraz, gdy za progiem są letnie wakacje i wyczekiwana przez dzieciaki przerwa w nauce, mogę podsumować całość i porównać się z innymi. Podstawowe pytanie, od którego należy zacząć, brzmi: jak czuje się matka/rodzic w tym czasie?

http://zwyklejmatkiwzlotyiupadki.blogspot.com/2016/06/ostatni-dzwonek-cz...

Turnus...

Tydzień turnusu za nami.
Ja na turnus? Mam rzucić wszystko i jechać, jak reszta poradzi sobie beze mnie? Jak Julek sobie poradzi z tak ogromną zmianą?- biłam się z myślami zastanawiając się nad złożeniem wniosku o dofinansowanie.
Julek radzi sobie świetnie a wręcz genialnie ze zmianą środowiska i akceptowaniem tego co jest tu i teraz, reszta familji też nie narzeka. Przygotowałam nas wszystkich możliwie jak najlepiej na te dwa tygodnie :-) jest naprawdę dobrze. Warto było zaryzykować. Najlepsza terapia jaką można sobie wymarzyć dla autystyka ( bynajmiej mojego) jest Samo życie i doświadczanie go jak najwięcej się da.
Pozdrawiamy z gór :-*

Borykaliśmy się ostatnio z choróbskiem! Zapalenie płuc u trochę ponad dwumiesięcznego dziecka to koszmar. Całe szczęście mamy to już za sobą i cieszymy się z pobytu w domku wśród najbliższych.

O tym jak było w szpitalu poczytacie na blogu:
http://inspiracjeonline.pl/szpitalne-perypetie/

Zapraszam:-)

Nie zawsze kobieta po porodzie słyszy, że źle wygląda bo nie schudła, bo nie wróciła do dawnej wagi i figury. Czasami negatywne komentarze dotyczą tego, że schudła i dlatego wygląda źle.

Tak jest u mnie - nieustannie słucham jak to fatalnie wyglądam i jaka jestem CHUDA! Czy to jest coś co mówi się młodej mamie?

Po więcej zapraszam tutaj:
http://inspiracjeonline.pl/ale-jestes-chuda/

Pages

Patronat BlogiMam